Trzeci Maja






A książę Kazio?
HETMAN.
Nic nie wie, tenby śpiewał, ale nut nie zna.
WOJEWODA.
Cóź oni knuć mogą? co?
HETMAN.
Co? djabeł ich wie? Jakąś rewolucyę. Spisek?
Po nocach się schodzą, zamykają, naradzają, a co najpodejrzańsza, nie mają nic do picia oprócz atramentu. Polak, co się bez wina obchodzi, spiskuje — rzecz dowiedziona.
Król wieczorami, z jednym głuchoniemym Wilczewskim, wymyka się z sypialni do Piatolego, i nie wraca często aż nad rankiem, z papierami za pazuchą. Posły latają na wsze strony...
listy szepty. Kołłątaj ma minę, jakby całego szczupaka połknął, który go dusi.
WOJEWODA.
Lecz możeż być, żeby ambasador nic nie wiedział?
HETMAN.
Ambasador — zestarzał..
.. już mu to Imperatorowa mówiła w Kijowie. Nigdy orłem nie był, a dziś z niego wrona. Kracze tylko usiadłszy na płocie i bawi się peruką Unruha.
A że nie wie nic, dlategoby rad dowieść, że nic niema.
WOJEWODA.
Jednak, jeżeli w istocie coś jest, jakiś spisek, namby o tem wiedzieć potrzeba.
HETMAN.
Ja też pracuję nad tem, i nie tracę nadziei, że dojdę.
Jeśli sobie pochlebiają, że my im się damy wziąć tak gołą garścią, my co zbawienia Polski od Rosyi wyglądamy, my co starą naszą rzeczpospolitę szlachecką miłujemy...
no — to głupi są, a nas nie znają.
WOJEWODA.
A cóż poczniemy przeciwko nim, ich jest kupa.
HETMAN.
Co! zagramy w szable.
Znajdzie się nas starych republikanów więcej niż sądzicie. Niech lepiej Polski nie będzie, niżby ją nam mieli na ladajaką monarchię przerobić...Nie pozwolimy!
WOJEWODA.
Nie powinniśmy pozwolić!
HETMAN.
Nie damy się.
WOJEWODA.
Nie powinniśmy się dać!
HETMAN.
Nie słuchajcie tylko tego waszego ambasadora, ale mnie. Mówię wam, to stara wrona.
Ja mam mojej sejmikowej zagrodowej szlachty na zawołanie choćby tysiąc szabel.... A wszyscy tacy, że gdy im gorzały doleję i krzyknę: Panowie bracia, za mną!
pójdą choćby na samego lucypera.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 Nastepna>>