Trzeci Maja






Lecz dla mnie to sprawa niezmiernie pilna... proszę, proszę, kapitan mi się tego podjąć musisz.
ZAPONL.
Nie mogę! mościa księżno!
bardzo mi żal, nie mogę Aby się podjąć być młodego człowieka stróżem i obrońcą, potrzeba przynajmniej znać go lepiej, mieć do tego jakieś prawo.
Trąciłoby śmiesznością, gdybym mu się na nieproszonego opiekuna narzucał.
KSIĘŻNA.
Ja pana proszę, ja bardzo proszę — warunki! mów pan warunki.
ZAPONL
_(zmięszany).
_
Ale ja nie jestem do najęcia, mościa księżno — ja nie mogę.
_(na stronie) _
Dla pięknych oczek księżnej i jakiego prezenciku postradać łaski ambasadora... piękny handel!...
_(głośno) _
Słowo daję, że nie mogę.
KSIĘŻNA.
Dlaczego? mów pan! dlaczego?
ZAPONL.
Być niańką i guwernerem dorosłego człowieka, to nie dla mnie rola.
KSIĘŻNA.
Miałożby to być ostatnie jego słowo?
ZAPONI.
Bardzo mi żal, ale, na honor, odpowiedzieć inaczej nie mogę.
_(milczenie)._
_ _
KSIĘŻNA.
Czy pan chce, żebym ja mu powiedziała, dlaczego?
ZAPONI.
Cóż to ma znów znaczyć?
KSIĘŻNA.
Więc powiem waćpanu otwarcie...
Nie możesz być
obrońcą tego, za którego życie wziąłeś pieniądze, na którego napaść przyrzekłeś przed chwilą.... Rozumiesz mnie pan, panie kapitanie.
ZAPONI.
_(stoi długo namyślony)._
Doskonale rozumiem, mościa księżno.
Wasza książęca mość raczyłaś nas podsłuchiwać, a myśmy widząc ją, umyślnie z baronem odegrali tę komedyjkę, aby księżnie odebrać gust do podsłuchów.
KSIĘŻNA.
Jeśli myślisz, że uwierzę temu, mylisz się bardzo...
nadto znam was, waszego wspólnika i sprawę, o którą idzie.
ZAPONI.
Sądź więc pani, co się jej podoba...
mnie to — prawie obojętne.
KSIĘŻNA.
I obojętnem będzie, gdy to, com słyszała, powtórzę po salonach, rozgłoszę.
I gdy powiem, żeś Waćpan służką i płatnym zbirem ambasadora.
ZAPONI.
_(chłodno).


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 Nastepna>>