Trzeci Maja






Nie puszczę cię jutro!
WOJEWODA.
(_patrząc na drzwi i na zegar): _Ale któż to być może tak późno?
Scena III.
_WOJEWODA — HETMAN wchodzi z trzaskiem otwierając drzwi, w sukniach porozpinanych, kapelusz w ręku, zasapany — Ogląda się bacznie dokoła i pada na fotel ocierając pot z czoła.
_
HETMAN.
Ha! nie ma nikogo?
WOJEWODA.
Jak widzicie — ale zkądże w tej godzinie pan Bóg prowadzi?
HETMAN.
Pytaj chyba zkąd mnie djabeł niesie, bo widocznie wszyscy djabli w ręce sprawę wzięli, leciałem tu jak oparzony... Musimy radzić, robić coś trzeba — nie mamy chwili do stracenia..
.
WOJEWODA.
Cóż takiego? co się stało?
HETMAN.
Słuchaj, kochany Wojewodo! pamiętasz com ci mówił na reducie, iż coś jest, co się knuje..!
(_oglądając się)_
Ale niema tu nikogo! nikt nas nie podsłucha? Był tu ktoś u was gdy pukałem...
WOJEWODA.
Nie ma żywej duszy, była moja córka, odprawiłem ją spać.
HETMAN
(żywo)
Tak jest, knuje się coś. Dawno o tem wiedziałem, donoszono mi, że pan Ignacy, mój ex-pylades, podkanderzy, król, Piatoli coś machinują...
Wiedziałem że jest spisek. Taili się z tem tak mądrze, iż dotąd nic nad to dobadać się nie mogłem.
Dla tego posłowie nasi porozjeżdżali się sobie bezpiecznie na Wielkanocne święta i spokojnie szynki wałkują; drudzy ledwie w drodze z powrotem i jeszcze ich tu nie ma...
nas mała garść niedobitków, a patryoci swoją szajkę sprowadzili, łotry, i u nich wszystko w pogotowiu! Nie dalej jak jutro — buchnie!
WOJEWODA.
Cóż znowu z tem jutrem!
co za jutro? co ma być! przywidzenie.
HETMAN.
Wiem co mówię, tak jest! Wojewoda domyślasz się, ja mam fakty!
W chwili gdy to mówimy, spiskowi wśród okrzyków opuścili salę w pałacu Radziwiłłowskim i kupią się pod komendę Małachowskiego...
Wystawże sobie, łajdaki!


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 Nastepna>>